Fałszywe terytoria, czyli czepiam się słówek

Hibudynek, który zniknął wraz z murem ogradzającym stocznię gdańskąstoria zna wiele takich miejsc. Ja nazwałem je fałszywymi terytoriami, bo nie stanowią naturalnie wykształconej odrębności i spoistości. Jeden, lub więcej elementów nie współgra z pozostałymi. Może chodzić o brak jednolitości geograficznej, politycznej, historycznej, narodowościowej/etnicznej, a także kulturowej i brak jedności w poczuciu tożsamości. W takim przypadku trudno mówić o tym, że jakiś obszar jest jednolity. Lub o tym, że jednolita społeczność zajmuje ten czy inny teren. O ile jednak różnorodność społeczna (etniczna, kulturowa itd.)  nie jest warunkiem niezbędnym do ustanowienia jednolitego terytorium, o tyle poczucie wspólnej tożsamości, więzi z miejscem i innymi ludźmi je zamieszkującymi, jest tu czynnikiem decydującym.

Przykładów fałszywych terytoriów jest wiele. Niech pierwszym z brzegu będzie to, co ustalono na konferencji berlińskiej w 1885 r. Dokonano na niej rozbioru Afryki. Udział w podziale „łupów” miały państwa kolonialne, których przedstawiciele podzielili między siebie ziemie zamieszkiwane przez rozmaite plemiona, nie licząc się z ich odrębnością kulturową, historią i związkami plemiennymi. Granice przebiegały wedle „widzimisię” białych kolonizatorów. W ten sposób stworzono fałszywe terytoria nadając im pozorne cechy państwa. W granicach tych państw musieli żyć obok siebie ludzie obcy sobie i nie rozumiejący siebie, a często od pokoleń skłóceni. Dziś wiemy, że państwa nie tworzy się w efekcie umowy handlowej poprzez narysowanie „od linijki” linii granicznych. W końcu XIX mało kogo to obchodziło. O negatywnych skutkach takiego działania nikt nie myślał. W Europie także mieliśmy fałszywe terytoria, że o Jugosławii z czasów niejakiego Tito i ZSRR tylko wspomnę. To przykłady wielkich obszarów „zjednoczonych” pod przymusem, często siłą. Fałsz polega na tym, że choć w rzeczywistości te obszary nie funkcjonują wedle naturalnych norm tożsamościowych, to jednak w świadomości zarówno ich mieszkańców jak i krajów zewnętrznych ustanawia się i kotwiczy emblemat/hasło/markę, którą wszyscy lub niemal wszyscy akceptują i której wszyscy używają na co dzień. Na podobnej zasadzie utarło się, że część świata nie mówi o Tybecie jako o odrębnym kraju, a pojmuje go jako część Chin Ludowych.

Ale czy taka sytuacja może dotyczyć tylko państw i być tylko efektem politycznej umowy lub politycznego dyktatu? Okazuje się, że niekoniecznie. Fałszywym terytorium jest tzw. trójmiasto. Pojęcie to na tyle silnie utrwaliło się w świadomości nie tylko mieszkańców trzech miast, Polaków, ale i obcokrajowców, że w społecznym dyskursie coraz częściej zapomina się o istnieniu Gdyni, Gdańska i Sopotu. Co ciekawe, mieszkańcy tych trzech miast bez mrugnięcia okiem zaakceptowali ten słowotwór. Wygodny, tyle że błędny. To, co indywidualne przypisuje się fałszywemu terytorium. Przeczytałem niedawno w Internecie zwrot „władze Trójmiasta” a przecież nie ma czegoś takiego jak „władze Trójmiasta”!

Kiedy indziej portal gazeta.pl triumfalnie obwieszcza, że wśród najdziwniejszych budynków w Europie jest i jeden z… Trójmiasta. Tymczasem chodzi o budynek w Sopocie („Krzywy Domek”). I jako budynek w Sopocie ów obiekt został w rankingu umieszczony. Nie jako dom z Trójmiasta. W tym przypadku gazeta.pl mogła podać, że w rankingu jest Pomorskie, albo Wybrzeże. Autor nie skłamałby przecież, ale sens informacji byłby wywrócony do góry nogami.

Dlaczego czepiam się słówek, a właściwie tego jednego na literkę „t”? Otóż dlatego, że uważam, iż takie rugowanie ze świadomości indywidualnej i zbiorowej pojęć tak naturalnych jak nazwa miasta, w którym się urodziliśmy, lub w którym żyjemy, jest zabijaniem własnej tożsamości, własnych korzeni, własnej pamięci. Fałszywe terytoria to fałszowanie historii i rzeczywistości, a nie jej odwzorowywanie czy ulepszanie.

Nie mam nic przeciwko metropolii. Ale chcę by oddawać to co gdyńskie Gdyni, sopockie – Sopotowi a co gdańskie – Gdańskowi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: